POLSKI ZWIĄZEK RUGBY

UCZCIWOŚĆ - SZACUNEK - WSPÓŁPRACA - PASJA - DYSCYPLINA

Menu

Walia lepsza od Anglii!26.09.2015

Pośród trzech sobotnich meczów Pucharu Świata zdecydowanym hitem był pojedynek w grupie śmierci pomiędzy Anglią i Walią, który zawiódł chyba tylko kibiców gospodarzy. W tym meczu było wszystko, czym karmią się pasjonaci rugby na całym świecie. Co więcej zawody trzymały w napięciu do ostatnich sekund, po których angielscy kibice szybko opuszczali trybuny. Walia pokonała Anglię 28:25 (9:16)

Zanim doszło jednak do pojedynku wieczoru, mogliśmy śledzić dwa inne, emocjonujące starcia. Bliscy sprawienia kolejnej wielkiej niespodzianki w tegorocznym Pucharze Świata byli Kanadyjczycy, którzy minimalnie ulegli Włochom 18:23 (10:13). Jedną z najjaśniejszych gwiazd w drużynie zza Atlantyku był DTH Van Der Merwe, który zdobył pierwsze przyłożenie i pozwolił swojej drużynie wyjść na prowadzenie 10:0.

Kluczowe jednak okazało się doświadczenie, co po meczu podkreślał po spotkaniu trener Kieran Crowley. Jego drużyna ma dużo mniejsze doświadczenie na tym poziomie niż Włosi i nie wytrzymała presji. Dziewięć minut przed końcem przy stanie 15:20 Kanadyjczycy wybrali kop na słupy, licząc że wywalczą jeszcze jedną próbę. To jednak Italia zdołała jeszcze raz uciec na pięć punktów, zapewniajać sobie zwycięstwo. Tym samym rugbiści uczcili Mauro Bergamsaco, który wyrównał rekord Briana Limy występując w swoim piątym w karierze Pucharze Świata.

Wielką niewiadomą był mecz pomiędzy Samoa i RPA. Twarda fizycznie drużyna Wyspiarzy trzymała się mocno aż do przerwy, po której jednak rozwiązał się worek z przyłożeniami. Dwa razy przyłożył JP Pietersen, a po jednej „piątce” zanotowali Schalk Burger, Schalk Brits i Bryan Habana. Styl, którego kibice oczekiwali po Springboks powrócił i dał im wysokie zwycięstwo 46:6.

RPA odkupiła tym samym część win za porażkę w meczu z Japonią, ale też zapłaciła słoną cenę za walkę z twardymi Samoańczykami. Pięciu lub sześciu zawodników trafiło pod rentgen, a wśród nich doskonały drugoliniowiec Eben Etzebeth i kapitan Jean de Villiers, który prawdopodobnie złamał szczękę.

Prawdziwym hitem miał być i rzeczywiście był pojedynek Anglii z Walią. To w zasadzie nie był mecz, a wyniszczająca bitwa dwóch gigantów, w której decydowały minimalne błędy. Na stadionie zasiadło 60 000  kibiców Anglii i 20 000 kibiców Walii, ale to tych drugich było słychać lepiej po ostatnim gwizdku, bo Walia pokonała Anglię 28:25 mimo sporych roszad w składzie i kolejnych trzech poważnych kontuzji.

W pierwszej połowie to Anglicy wydawali się kontrolować grę, jednak ostatnie minuty przed przerwą pokazały, że Walia nie zamierza odpuszczać. W drugiej odsłonie pewność Walijczyków rosła i widać to było w każdym ataku i każdej, ofiarnej obronie. Zaangażowanie przyniosło efekty, bo w końcówce podopieczni Warrena Gatlanda przeprowadzili najpiękniejszą akcję całego starcia, a na polu punktowym, po kopie ze skrzydła na środek boiska wylądował z piłką Gareth Davies.

W tym meczu było wszystko, czego oczekujemy bo dobrych „igrzyskach”. Walka, siła, krew, urazy, szarże, szybkie, oskrzydlające ataki, a nade wszystko emocje do ostatnich sekund. Większość kibiców prawdopodobnie do tej chwili zastanawia się, dlaczego Anglia nie zdecydowała się na kop na słupy po rzucie karnym, albo dlaczego inaczej nie rozegrała autu… Jedno jest pewne, że ten wynik stworzył bardzo ciekawą sytuację w grupie śmierci, którą choćby w małym procencie wyjaśnią dopiero mecze Walii z Fidżi i Anglii z Australią.

Kolejne mecze będą szczególnie ciężkie dla Walii, która prawdopodobnie straciła kolejnych trzech zawodników z powodu kontuzji: Scotta Williams, Liama Williamsa i Hallama Amosa. Anglia drży z kolei nad formą Billy’ego Vunipola oraz Courtney Lawes’a.

Tekst: Kajetan Cyganik (RugbyPolska.pl)
Fot. Tomasz Plenkowski (RugbyPolska.pl) 

 

PNE : Szwecja v Belgia 20:48 Eliminacje Rozgrywek Szkolnych RT
NAJBLIŻSZY MECZ
vs
Master Pharm Łódź Pogoń Awenta Siedlce

Transmisja z meczu Ekstraligi
Łódź, 29.09.2019

Informacje dla MEDIÓW
Tabela Ekstraligi
1 Master Pharm Łódź 3 14
2 MKS Ogniwo Sopot 3 10
3 RzKS Juvenia Kraków 3 10
4 RC Orkan Sochaczew 3 9
5 OKS Skra Warszawa 2 6
6 Pogoń Awenta Siedlce 2 5
7 RC Lechia Gdańsk 3 5
8 RC Arka Gdynia 3 1
9 KS Budowlani Lublin 2 0